obrazek
микрозаймы на карту за 5 минут без проверки кредитной истории
paź
27

Ciudad de Mexico

Posted by Magda i Marcin

– Ruszać się, idziemy na Lucha Libre! Chyba, że nie macie ochoty?
– Jasne że mamy!!!!!!

W ten oto sposób rozpoczęliśmy 3 dniowy, zwariowany pobyt w mieście Meksyk u naszych równie zwariowanych hostów. Mario, chodzący po mieście w masce wojownika Lucha Libre i kolekcjonujący figurki z Dragon Ball; następnie Adrian- po polsku umie powiedzieć „poproszę 2 piwa” i Alejandro, który zabronił nam śpiewać przy nim piosenek Lady Gagi;)

Zacznijmy od wspomnianej wyżej walki Lucha Libre. Niestety nie wolno było robić zdjęć, ale i tak zapamiętamy ten wieczór na długo! 3 blondyny i jedna ruda, ubrane w święcący lateks i okładające się na ringu to dopiero wstęp do walki głównej. W finale 3-osobowe teamy + ich maskotki, czyli dwa karzełki przebrane za fioletowego Batmana i zielonego goryla zrobiły niezły show. Do dzisiaj nie wiemy kto wygrał ale zabawa była naprawdę udana.

O centrum miasta Meksyk napiszemy krótko, bo nie spędziliśmy tam zbyt dużo czasu. Była to właściwie jedna wizyta, głównie w Palacio National. Obecnie pałac jest siedziba władzy wykonawczej, w związku z czym, żeby się tam dostać, musieliśmy przejść więcej kontroli niż na lotnisku. Ale było warto. Największe wrażenie zrobiły na nas ogromne murale Diego Rivery zdobiące wiele z pałacowych ścian. To zresztą nie koniec naszej przygody ze sztuką- odwiedziliśmy także dom Fridy Khalo (obecnie muzeum). Pomijając tłumy turystów jest to po prostu fascynujące miejsce. Dobrze, że kilka dni wcześniej obejrzeliśmy film pt. „Frida”, dzięki czemu nie mieliśmy problemów z interpretacją obrazów, pomimo że opisy były wyłącznie w języku hiszpańskim.

Obowiązkowym miejscem, które trzeba zobaczyć podczas wizyty w Mexico City jest Teotihuacan, czyli ruiny starożytnego miasta Azteków. Nazwa ta w tłumaczeniu oznacza: „Miejsce, w którym ludzie stają się bogami”. Osobiście nie czujemy żadnej różnicy po ich odwiedzeniu, ale może jakieś nadprzyrodzone umiejętności ujawnią się wkrótce ;) A tak poważnie, ruiny robią ogromne wrażenie! Zresztą wrócimy do tego tematu, bo mamy w planie obejrzenie kilku kolejnych, jak Chichen Itza na Jukatanie czy Tikal w Gwatemali…

  1. holw Said,

    Teoutihuacan jest świetne, czy piramida słońca nie jest największą w ameryce(świecie) ?

  2. Iza Said,

    To niesamowite, że dom Friduchy jest naprawdę niebieski! :) Czy cały Meksyk jest taki barwny?

  3. Magda i Marcin Said,

    Nie tak barwny jak dom Friduchy ale i tak jest cool ;D

  4. Magda i Marcin Said,

    Największa na świecie pod względem objętości jest prawdopobodobnie Wielka Piramida w Choluli w Meksyku, ale nie wiemy która jest najwyższa na świecie. To zadanie dla Ciebie ;)
    Tak czy siak, ta w Teotihuacan jest ogromna!!

Add A Comment