obrazek
gru
10

La cocina latinoamericana

Posted by Magda i Marcin

1. MEKSYK

Kuchnia meksykańska jest bardzo bogata, pełna kolorów i zapachów, które potrafią wywołać wilczy głód. W trzech słowach: kurczak, ostre przyprawy, limonka. Uprzedzamy, że poniższy spis zawiera tylko część potraw meksykańskich z jakimi się spotkaliśmy- to wszystko, co najbardziej zapadło nam w pamięć. Ślinka cieknie na samo wspomnienie!

Torta– nasz faworyt!

Meksykański odpowiednik hamburgera, ale milion razy lepszy! Dużo warzyw, duuuużo sera, kurczak, wołowina lub kiełbasa- lub w zamian za mięso jeszcze więcej warzyw i sera;) – podawane w podłużnej bułce na ciepło. Nie brzmi szczególnie, ale tak właśnie smakuje. Do tego kilka ostrych i ostrzejszych sosów do wyboru (polecamy zwłaszcza salsa de jalapeño, czyli sos z małych ostrych papryczek, najczęściej w zielonym kolorze).

Salbutes (potrawa typowa dla Yucatanu)

Salbutes to rodzaj tortilli z kurczakiem /serem oraz warzywami (cebula, pomidor, sałata) i rzecz jasna limonką + barrrrdzo ostrą salsą. Spotkaliśmy się z nimi tylko w okolicy ruin Chichen Itza na półwyspie Jukatan.

Quesadillas (występują powszechnie w całym Meksyku)

Naleśniki nadziewane serem (jak sama nazwa wskazuje- „queso” to właśnie ser), dostępne również z mięsem: najczęściej kurczakiem (oczywiście!). Quesadille zdobyły szturmem nasze serca i żołądki. Pycha!!!

Tacos (równie powszechne jak i Quesadillas)

Taco to malutka tortilla z mąki kukurydzianej (nie mylić z mąką pszenną- wtedy to już burrito;) podawane z mięsem: do wyboru kurczak, „carne asada” czyli mięso pieczone, którego pochodzenia nie rozszyfrowaliśmy, bądź inne mięso. Do tego zawsze dodatki do wyboru: cebula z pomidorem na ostro, małe piekielnie ostre zielone papryczki, ogórki, ostra rzodkiewka, limonka, fasolka „cała” lub w postaci pasty fasolowej oraz różne sosy.

Ensalada de cactus, czyli sałatka z kaktusem (próbowaliśmy w La Paz, ale do znalezienia w całym kraju)

No cóż, to po prostu sałatka warzywna, tyle że oprócz pomidorów, ogórków itd., itp., znajduje się w niej kaktus. W smaku podobny zupełnie do niczego! Kaktus w naszym odczuciu jest raczej mdły i bez doprawienia go ostrym sosem nie prezentuje sobą nic szczególnego ;)

Guacamole

Guacamole to sos przyrządzony na bazie awokado i w zależności od miejsca, innych dodatków (np. limonka, sól, pomidory, cebula, czasem papryczka chili). Smakuje fantastycznie ze wszystkim, a szczególnie z nachosami!

Nachosy

Ameryki nie odkryjemy, odkąd serwują je zamiast popcornu w polskich multipleksach, ale wydaje nam się że te meksykańskie są jakby nieco smaczniejsze ;) Może dlatego, że są do kupienia świeżo przygotowane w ulicznych budkach! Podawane z rozmaitymi sosami lub z roztopionym serem.

Platanas Fitas, czyli frytki bananowe.

W Hiszpanii słowo „platanas” oznacza po prostu banany, ale w Ameryce Środkowej mianem tym określa się coś w rodzaju zmutowanych wielkich zielonych bananów (a normalne banany to „bananas” :D). Na surowo są one nie do przyjęcia (istne paskudztwo) ale usmażone przez pulchną senioritę na ulicznym straganie i polane sosem truskawkowym… Madre Mia! Uzależniające!

Camarones secos – suszone krewetki

Nie masz chipsów, zjedz krewetki! Szczególnie popularne (jak i inne owoce morza) w rejonach położonych blisko Pacyfiku (np. Mazatlan). Do kupienia na straganie przy każdej głównej drodze. Prawdę mówiąc nie próbowaliśmy, ale do dziś wspominamy ich intensywny zapach który unosił się w kabinie ciężarówki, wiozącej nas do Guadalajary…

El pozol

To tradycyjny napój dla meksykańskiego stanu Tabasco, przyrządzany na bazie kakao które jest tam powszechnie uprawiane. Smakuje jak gorzkie kakao z lodem. Do dziś przechodzą nas ciarki na samo wspomnienie tego drina- przygoda z wypiciem pozola skończyła się siedmiodniowym zatruciem pokarmowym i koszmarnym bólem brzucha (prawdopodobnie woda lub lód były nie w porządku). Od tamtej pory, aż do Kostaryki nawet zęby i naczynia myliśmy wodą mineralną ;p

2. AMERYKA CENTRALNA, CZYLI OD BELIZE DO PANAMY

Tu nie możemy pochwalić się aż takim doświadczeniem, ponieważ w Meksyku spędziliśmy więcej czasu niż we wszystkich tych krajach razem wziętych. Odnieśliśmy wrażenie, że kuchnia środkowoamerykańska nie jest aż tak bogata, co nie oznacza że nie znajdzie się tu coś dobrego. Oto, co wyłapaliśmy po drodze:

Ceviche (popularne w zasadzie w każdym nadmorskim regionie)

Jest to surowa ryba podawana w całości, polana obficie sokiem z limonki, z dodatkiem cebulki, papryki i soli. Nie skusiliśmy się, gdyż doszły nas słuchy, że po jej zjedzeniu można nabawić się cholery (zwłaszcza w Belize) nawet gdy zamówi się gotowaną wersję tej ryby. Dlaczego? Prawdopodobnie i tak jej nie ugotują, a różnicę podobno trudno jest wyczuć. Informacja ta jest zasłyszana, ale z bardzo wiarygodnego źródła!

„Śniadanie Majów” (rodem z Gwatemali)

Jedno z dziwniejszych połączeń jakie widzieliśmy (niestety nie posiadamy zdjęć). Podsmażona czerwona fasolka, jajka, kwaśna śmietana, smażone banany, dwa plasterki gwatemalskiego sera i oczywiście tortilla. No cóż, dosyć dziwne… Z tego co wyczytaliśmy, jest to prawdziwa spuścizna po cywilizacji Majów.

Ryż z fasolą (to podstawa środkowoamerykańskiej diety)

Do tego mnóstwo różnych mięs do wyboru (wśród nich zawsze kurczak), czasem znajdzie się też jakieś warzywo jak np. gotowane liście szpinaku. Nie można zapomnieć o tortilli rzecz jasna. Ocenę estetyki tej potrawy pozostawiamy czytelnikom :P Zdjęcie pochodzi z Ciudad de Guatemala (z raczej nieprzyjemnej okolicy), gdzie potrawy serwowano z sosem przypominającym w smaku musztardę francuską.

Pupusas (tradycyjne danie z El Salvadoru)

Małe tortille kukurydziane nadziewane serem (queso), pastą fasolową (frijoles) lub wieprzowiną w postaci pasty (chicharrón). Zazwyczaj do wyboru są „pupusas de queso y frijoles” oraz „pupusas revueltas” czyli mix wszystkich trzech składników. Do tego sos pomidorowy i kapusta.

Choco bananas!!!!

Przepis prosty jak chocobanan. Oblewasz banana czekoladą, nadziewasz na patyk i umieszczasz w zamrażarce. Po kilku godzinach sprzedajesz turystom za 1 quetzala i wszyscy są szczęśliwi. Byliśmy zbyt skupieni na wcinaniu tego przysmaku, żeby zrobić jakiekolwiek zdjęcie, ale polecamy na każdą okazję :D

Kawka panamska

Pisaliśmy już na ten temat w ostatnim wpisie- poniżej dokumentacja fotograficzna. Cappucino doble (supermocne) i chocolacino prosto z panamskiej Cafe Ruiz.

Owoce

Nie można także nie napisać o owocach, które są kosmicznie tanie i sprzedawane na każdym rogu, osobno lub w zestawach, dostępne także w chickenbusach :) Ananasy, arbuzy, kokosy, mango, papaja, banany, pomarańcze i wiele innych.

  1. Gosia M. Said,

    mmmmmm aż zgłodniałam! wszystko takie apetyczne (może poza krewetkami które tak dziwnie łypią na mnie :/ ), a takie owoce na patyku oblane czekoladą ostatnio widziałam na poczciwym jarmarku świętojańskim :)

  2. Brat Wojciech Said,

    Fajnie, że tam można zjeść „na ulicy” i jest to popularne i legalne. U nas też dań, które można by tak serwować jest wiele np.: golonka, czernina, wątróbka, móżdżki, cynaderki, ozory- głęboko osadzone w tradycyjnej kuchni wielkopolskiej. A nie tylko McDonald i KFC ;)

  3. skwara Said,

    Idę do kuchni. Zaglądam do lodówki. A tam tylko marchew :(

  4. sittinghenpoland Said,

    Moje menu : Torta ,Quesadillas ,Platanas Fitas ,Choco bananas i oczywiście kawa panamska:) oraz cały stragan owoców :) oryginalnej kawy i góry owoców szczerze zazdroszczę:)

  5. Magda Said,

    Wojtek, łączę się z Tobą w bólu z powodu tych wszystkich wielkopolskich przysmaków, które nie ujrzą światła dziennego! ;)

Add A Comment